Aktualności

Jak duży szok dla rynku pracy?

25 Lipiec 2020

Pandemia to dwa rodzaje „szoków”, czy też negatywnych impulsów dla rynku pracy. Pierwszy ma charakter (najprawdopodobniej) przejściowy i wiąże się głównie z ryzykiem zarażenia oraz administracyjnymi ograniczeniami w działalności gospodarczej. Nawet jeśli zagrożenie epidemiologiczne wystąpi ponownie, ryzyko zarażenia będzie niższe z uwagi na procesy biologiczne (nabywanie odporności przez część osób) oraz zmiany organizacyjne (badania przesiewowe, testy w miejscu pracy, reorganizacja pracy osób narażonych na kontakt z dużą liczbą potencjalnie nieprzebadanych osób, itp.). Drugi negatywny impuls ma charakter znacznie trwalszy i związany jest ze spadkiem aktywności gospodarczej w Polsce i u naszych głównych partnerów handlowych na skutek spowolnienia gospodarczego wywołanego pandemią. Niezależnie od środków zaradczych, negatywne skutki dla gospodarek, które już zaszły, będą rzutowały na skalę aktywności gospodarczej w wielu następnych kwartałach.

Ekspozycja na zarażenie

Ekspozycja na zarażenie związana jest z wykonywanym zawodem. Na podstawie badań oszacowaliśmy liczbę pracowników (w tysiącach osób) w poszczególnych województwach, które na wczesnym etapie epidemii (przed wprowadzeniem restrykcji) miały wysokie ryzyko kontaktu w pracy z dużą liczbą nieprzebadanych osób. W poszczególnych województwach te liczby wahają się od ok. 200 tys. osób na Podlasiu i Opolszczyźnie do ponad 1.1 mln osób ma Mazowszu. Należy przy tym dodać, że przeciętnie w Polsce ekspozycja na zarażenie w pracy jest znacznie niższa niż np. we Włoszech, Francji, czy nawet w Niemczech, ze względu na odmienną strukturę zatrudnienia według zawodów oraz niższą częstotliwość kontaktów społecznych w pracy w naszym kraju.

Szok popytu na pracę

Negatywny impuls związany z ze spadkiem krajowego popytu oraz eksportu oszacowaliśmy na podstawie sektorowej struktury zatrudnienia w poszczególnych województwach (z wykorzystaniem tzw. tabeli przepływów międzygałęziowych). Liczba miejsc pracy dotkniętych spowolnieniem gospodarczym w Polsce i u naszych partnerów handlowych waha się od 40-50 tys. w woj. opolskim i świętokrzyskim do ponad 200 tys. w mazowieckim i śląskim. §Przyrost liczby osób bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy na poziomie ok. 100 tys. od lutego 2020 r. (tj. okresu sprzed pandemii) to zatem zaledwie przedsmak dostosowań na rynku pracy.

Dochody nadal niższe

25 Lipiec 2020

kwietniu znaczna część gospodarstw domowych (ponad 40%) doświadczyła niższych dochodów, w porównaniu do sytuacji, gdyby nie było pandemii. Za niższymi dochodami w kwietniu stały niższa liczba przepracowanych godzin, niższe premie za wynik oraz ew. niższa zwartość tzw. „koperty”, tj. części wynagrodzenia wypłacanej bez odprowadzania składek.

czerwcu dodatkową przyczyną niższych dochodów pracujących gospodarstw domowych mogło być również stopniowe wprowadzanie w życie rozwiązań z „tarcz” antykryzysowych, które umożliwiły, między innymi, łatwiejsze obniżenie wynagrodzeń podstawowych oraz wymiaru czasu pracy. Dane za czerwiec odzwierciedlają dopiero część konsekwencji wdrażania „tarcz” dla płac.

Wynagrodzenia w czerwcu 2020

Niezależnie od tarcz, w niektórych segmentach gospodarki proces odmrożenia aktywności pozwolił przywrócić sprawniejsze funkcjonowanie wielu zakładów pracy. Dlatego ponad połowa gospodarstw domowych (wzrost o 4.9 pkt procentowego) deklaruje, że ich dochody nie uległy zmianie (w porównaniu do sytuacji, gdyby nie było pandemii), a ok.  16% gospodarstw domowych deklaruje, że ich dochody są wyższe. W sektorze przedsiębiorstw (gdzie odnotowano spadek zatrudnienia o 3,2% w ujęciu rocznym), wśród tych, wśród tych, którzy zachowali pracę przeciętne wynagrodzenie wzrosło w maju o 1.2% przy inflacji przekraczającej w średniorocznie 3.9% (zatem dochody realnie spadły przeciętnie o 2.5% wśród tych, którzy zachowali pracę.